Kliknij tutaj --> 🐗 andrzej grabowski jest dobrze tekst
Plaża Plaża Plaża Lyrics: Plaża, plaża, plaża / Tu zawsze się coś zdarza / Urlop trwa w najlepsze / Bo świeże tu powietrze / Plaża, plaża, plaża / Uśmiech w komentarzach / Na Fejsie
A [ edytuj] Andrzej Grabowski (2008) A cóż ja miałem do gadania? Córka wychowała się w domu, gdzie ojciec – aktor, matka – aktorka, wujek – aktor i reżyser, ciocia – aktorka. Nie mówiąc o znajomych. Ale zadziwiła mnie, bo obserwując ją, nie myślałem, że będzie chciała zostać w tym zawodzie. W tej chwili jest właśnie
Andrzej Grabowski przeszedł metamorfozę. Aktor serialu "Świat według Kiepskich" i juror programu "Taniec z gwiazdami" zgubił ponad 40 kilogramów. "Nie stosuję żadnej jakościowej diety
Wśród projektów, nad którymi w ostatnim czasie pracował Andrzej Grabowski, jest produkcja, która wkrótce może zelektryzować kinomanów. "Nakręciłem film, w którym główną rolę gra
Andrzej Grabowski ma się dobrze, ale i tak piszą o jego "śmierci". Musi uspokajać bliskich Andrzej Grabowski jest znany między innymi z serialu "Świat według Kiepskich".
Site De Rencontre Gratuit En Europe. Sklep Książki Biografie Biografie i autobiografie Andrzej Grabowski. Jestem jak motyl (okładka twarda, Wszystkie formaty i wydania (4): Cena: Oferta : 29,34 zł Opis Opis Barwna i z gawędziarskim talentem napisana autobiografia jednego z najbardziej wszechstronnych polskich aktorów. Choć nazywa siebie „pierwszym komediantem kraju” i kokieteryjnie stwierdza, że „oprócz tego Ferdka, to chyba niewiele w życiu zagrał”, Andrzej Grabowski dobrze zna swoje różnorodne możliwości. Występował w kabarecie, grał w wielu w filmach i spektaklach teatralnych, nagrał cztery płyty z piosenkami (sam też je pisze), jest także jurorem w „Tańcu z gwiazdami”. Dodatkowo okazuje się doskonałym gawędziarzem, w jego historii jest miejsce na śmiech, smutek, wódkę, piękne kobiety, nostalgię i sztubackie wygłupy. Opowieść o dzieciństwie w rodzinnej Alwerni uzmysławia, że po ponad sześćdziesięciu latach niesforny chłopak z małego miasteczka wciąż w Grabowskim siedzi i ma się całkiem dobrze. Niezwykła wrażliwość aktora, skrywana za żartami komedianta, doskonale wybrzmiewa między wierszami opowieści o jego życiu. „Gdyby pan Grabowski w Stanach Zjednoczonych był tak popularny i rozpoznawalny, jak jest w Polsce, latałby na plan własnym odrzutowcem albo helikopterem. Grałby tylko w najlepszych produkcjach. Tylko tu, w Polsce, może się zdarzyć to, że przez udział w serialu Świat według Kiepskich jest eliminowany z innych produkcji.” Odparował Jerzy Bogajewicz, reżyser filmu „Boże Skrawki”, gdy podczas festiwalu filmowego w Gdyni zapytano go, jak mógł zaangażować człowieka, grającego w kretyńskim serialu? Powyższy opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: Andrzej Grabowski. Jestem jak motyl Tytuł oryginalny: Andrzej Grabowski. Jestem jak motyl Autor: Grabowski Andrzej , Jabłonka Jakub , Łęczuk Paweł Wydawnictwo: Wydawnictwo Agora Język wydania: polski Język oryginału: polski Liczba stron: 320 Numer wydania: I Data premiery: 2020-11-12 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 235 x 155 Indeks: 36285105 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Grabowski Andrzej Jabłonka Jakub Łęczuk Paweł Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
Andrzej Grabowski niedawno skończył 70 lat. Tymczasem do mediów docierają nieco niepokojące informacje o stanie aktora, który przechodzi ostatnio dość trudne chwile. Partnerka artysty i jego córki bardzo się o niego martwią i starają się być dla niego wsparciem. Poznajcie smutne szczegóły. 70. urodziny nie były dla Andrzeja Grabowskiego powodem do radości. Aktor udzielał ostatnio wywiadu Karolowi Paciorkowi z kanału Imponderabilia. Dziennikarz wspomniał o jego okrągłym jubileuszu. Grabowski nie zareagował jednak na to pozytywnie. - Proszę mi nawet o nich nie przypominać. Wolałabym świętować np. 48, a nie okrągłą rocznicę. W ogólnie nie chcę dopuszczać do siebie liczb dotyczących wieku. Ostatnia spowodowała u mnie depresję - odpowiedział mu Grabowski. Aktor otwarcie przyznaje się do epizodów depresyjnych, a w ostatnim czasie coraz częściej myśli o śmierci. Najbardziej przeraża go wizja, że mógłby być ciężarem dla swoich najbliższych. - Zdrowie jest dla mnie najważniejsze. Obawiam się chorób, przede wszystkim moich bliskich. Sam jednak nie chciałbym być dla nikogo kłopotem, nie chciałbym, aby musiał mnie ktoś obsługiwać. Boję się cierpienia i chcę się zabezpieczyć, żeby nie być ciężarem dla moich córek - mówi Grabowski w rozmowie z "Na żywo". W tym trudnym czasie może liczyć na wsparcie córek. Wiele troski okazuje mu też obecna partnerka, która jest także jego najlepszą przyjaciółką i pocieszycielką. - Ona jak nikt inny potrafi z nim spokojnie rozmawiać i wiele spraw mu wyjaśnić. To dla niego ważne, bo czuje, że nie jest pozostawiony samy sobie - powiedział gazecie przyjaciel pary. Sonda Czy oglądasz "Świat według Kiepskich"? Tak Nie Nie wiem/nie mam zdania Groby aktorów "Świat według Kiepskich"
Jestem jak motyl przesadnie zmęczonyI głowa co nieco się chybieAlkohol ma dobre ale też złe stronyDo wniosku dochodzę w niedzielę przy stoleWięc proszę o piwo cycate aniołyCo wkoło fruwają fałszywieAlkohol ma dobre ale też złe stronyPofruńmy wraz z nimi na chwilę do rajuPofruńcie ze mną na chwilę do rajuJa wam mówię: jest dobrze,Jest dobrze, jest dobrze,Ale nie najgorzej jestJa wam mówię: jest dobrze,Jest dobrze, jest dobrze,Ale nie najgorzej jestJa wam mówię: jest dobrze,Jest dobrze, jest dobrze,Ale nie najgorzej jestA my wniebowzięci* do baru rajskiegoOtwarte są dla nas te bramyAlkohol ma dobre ale też złe stronyTam zrozum nie liczą się stronyGdy jestem jak motyl przesadnie zmęczonyI głowa co nieco się chybieAlkohol ma dobre ale też złe stronyZ tym wnioskiem w niedzielę przy stolePofruńmy wraz z nimi na chwilę do rajuJa wam mówię: jest dobrze,Jest dobrze, jest dobrze,Ale nie najgorzej jestJa wam mówię: jest dobrze,Jest dobrze, jest dobrze,Ale nie najgorzej jestJa wam mówię: jest dobrze,Jest dobrze, jest dobrze,Ale nie najgorzej jestJa wam mówię: jest dobrze,Jest dobrze, jest dobrze,Ale nie najgorzej jestJa wam mówię: jest dobrze,Jest dobrze, jest dobrze,Ale nie najgorzej jestJa wam mówię: jest dobrze,Jest dobrze, jest dobrze,Ale nie najgorzej jest
W kinach można oglądać "Piosenki o miłości" Tomasza Habowskiego, objawienie ostatniego festiwalu w Gdyni; w obsadzie: Justyna Święs (wokalistka The Dumplings), Tomasz Włosok, Andrzej Grabowski i Patrycja Volny W rozmowie z Onetem Grabowski przyznaje, że popularnością nie zawsze mu jest po drodze. — Nie lubię być zaczepiany, poklepywany, nie lubię robić sobie fotografii — mówi — Kompletnie nieprzewidywalnym — odpowiada, zapytany, w jakim świecie żyjemy. — Ale myślę sobie, że ten świat zawsze był nieprzewidywalny. Nam się teraz wydaje, że to było jasne, iż wybuchnie II wojna światowa. Ale nie dla ludzi, którzy 31 sierpnia 1939 r. siedzieli sobie w kawiarni na plaży w Sopocie Jego zdaniem, jako Polacy zdajemy w obliczu wojny egzamin z człowieczeństwa, ale nie ukrywa, że obawia się, iż się to szybko skończy. — Bo prawie wszystko idzie oddolnie, a śmietankę próbują spijać rządowi politycy Aktor nie wie, czy kolejne odcinki "Świata według Kiepskich" powstaną. — Jeśli pojawi się taki plan, to zagram, bo beze mnie już by kompletnie tego nie było — zapewnia Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Paweł Piotrowicz: "Piosenki o miłości" to pierwszy film w pańskim dorobku, w którym nawet jeśli nie gra pan siebie, to dosyć mocno polemizuje ze swoim wizerunkiem, w pewien sposób rozlicza się z niego. Andrzej Grabowski: Nie jest pan pierwszy, bo chyba wszyscy zauważają, że historia mojego bohatera jest podobna do mojej. Przypadkowo? Nie wiem. Zadzwonił do mnie reżyser [Tomasz Habowski — przyp. aut.], spotkałem się z nim w kawiarni, tak jak się z panem teraz spotykam, i opowiedział mi o scenariuszu. Potem go przeczytałem i uznałem, że warto w to wejść. Budżet filmu to 700 tys. zł, w co aż trudno uwierzyć, patrząc na efekt. Z tego względu w Gdyni nie mógł jednak wystartować w konkursie głównym. To rzeczywiście nic, kiedy filmy z naprawdę małym budżetem robi się za pięć czy sześć milionów. Uznałem, że warto zagrać tę rolę. Justyna Święs: żadne kompromisy nie wchodzą w grę [WYWIAD] Rolę wybitnego aktora, z którego przed laty koledzy z teatru drwili, bo grał w reklamach i serialach, a teraz robią dokładnie to samo. Czy pana zdaniem reżyser, pisząc postać Andrzeja Jaroszyńskiego, miał na myśli pana? Nigdy mi nie mówił, że tak było. Mieliśmy w zeszłym tygodniu spotkanie po projekcji. Padły pytania, skąd się wzięli w tym filmie Justyna [Święs — przyp. aut.] i Tomek [Włosok — przyp. aut.], ale jakoś nie padło pytanie, skąd wziąłem się ja. Mogę przypuszczać, że kiedy zaczął pisać, nie miał na myśli mnie, ale w końcu przyszło mu to do głowy. Zwłaszcza że nie proponował tej roli nikomu innemu. Ciąg dalszy wywiadu pod wideo: Czy grając troszkę siebie, podchodzi się do roli inaczej? To jest po prostu kolejne zadanie aktorskie. Ale mogę powiedzieć, że ja zawsze czerpię z siebie — i myślę, że każdy aktor tak robi, chociaż nie chcę mówić za innych. Gdyby tę rolę grał na przykład Janusz Gajos, byłaby to inna postać. Podobnie Zbigniew Zapasiewicz czy Gustaw Holoubek. Broń Boże nie chcę się z nimi porównywać. Po prostu u każdego aktora, który by to zagrał, byłaby to inna postać, pomimo że oparta na tym samym tekście. Kiedy w 1999 r. zaczynał pan swoją przygodę ze "Światem według Kiepskich", wyczuwał pan ze strony kolegów i koleżanek podobny ostracyzm, o jakim mówi w filmie Andrzej Jaroszyński? Jak najbardziej. I to ostracyzm nie tylko względem mnie, ale wszystkich członków zespołu serialu, nie tylko artystycznego. "Ty w »Kiepskich« pracujesz, to nie nie masz gustu" i tak dalej. Widzowie podzieleni po premierze nowego sezonu "Świata według Kiepskich" Tak prosto w oczy? Wprost nikt mi tego nie powiedział, ale przecież słyszałem oraz odczuwałem, co się dzieje. Z tym że ja w filmie mówię o reklamach, a sam w nich nigdy nie grałem, poza reklamą sieci komórkowej, która zdarzyła się akurat na początku pandemii, czyli dopiero dwa lata temu. I bardzo dobrze, że się zdarzyła, bo wtedy akurat stanęła jakakolwiek praca. Aha, jeszcze kiedyś z Karolakiem coś tam reklamowałem. To wszystko. Nie było innych propozycji? Nie. Ale ja nigdy nie uważałem, że reklama jest czymś gorszym. To dla mnie dodatek za pracę, czasem bardzo ciężką. Raz docenianą, innym razem niedocenianą — ale wieloletnią. Bo za reklamę płaci się dużo, tyle że ludziom, którzy są powszechnie znani. A nie tym, którzy są anonimowi. Andrzej Grabowski w filmie "Piosenki o miłości" W filmie mocno nakreślona jest także apodyktyczna konstrukcja ojca — pana bohater to człowiek mający nieprzepracowane sprawy z synem, ich relacje są pełne frustracji, pretensji, żalu. Oboje są artystami tak jak obie pana córki, aktorki. Myśli pan, że ich zawodowy wybór był nieunikniony? Kiedyś jedna z moich córek na pytanie, dlaczego została aktorką, odpowiedziała, że będąc dzieckiem, była pewna, że na świecie są tylko aktorzy. Mama z tatą aktorzy, chodzą do pracy, gdzie pracują aktorzy, wujek Mikołaj — aktor, i ciotka Iwona — aktorka, przyjaciele rodziców — Jan Peszek czy Jan Nowicki — aktorzy. "Ja myślałam, że cały świat składa się z aktorów" — mówiła. Wobec tego jakby nie miała wyjścia. Zgodzi się pan, że w aktorstwo wpisany jest egocentryzm? Absolutnie tak. Stąd moja postać jest tak egocentryczna. Ale aktor, który nie jest egocentrykiem, nie powinien wychodzić na scenę. Bo musi wierzyć, że jest zdolny. Wyjdzie i powie: "Bardzo państwa przepraszam, ale więcej nie umiem"? Oczywiście dobrze, jeśli ten egocentryzm nie przenosi się na życie. Ale niestety czasem się przenosi i wiem to również po sobie. To przeszkadza w życiu? Przeszkadza i nie przeszkadza. Zresztą, niekoniecznie ma związek z tym, że jest się egocentrykiem. Ja często bronię się przed tzw. popularnością miną "nie podchodź". Słyszę: "O, pan Andrzej!". Odpowiadam: "Nie". "Jak to nie?" — człowiek nie daje za wygraną. "Nie" — powtarzam. I tak człowieka zostawiam. "Pan Grabowski?". "Nie, podobny". Tak reaguję i później nawet tego żałuję. Przecież oni wiedzą, że ja skłamałem, szczególnie kiedy słyszą mój głos. Sobie pomyślą pewnie: "Co za cham, że nie chce nawet ze mną zdjęcia sobie zrobić". Tu nie chodzi tylko o to, że ja jestem zmęczony, że mam już tego dosyć. Ja nie mam tego w naturze, ja tego nie lubię — nie lubię być zaczepiany, poklepywany, nie lubię robić sobie fotografii. Są aktorzy, którzy to lubią bądź uwielbiają, w porządku. Nie oceniam tego, ale sam się do nich nie zaliczam. Grabowski wspomina Kondrata: był u kresu wytrzymałości [FRAGMENT KSIĄŻKI] Czuje pan ciągle, po pięciu dekadach na scenie, głód grania? Czuję przyzwyczajenie. Przyzwyczajenie do pracy, do tego, że jestem czymś zajęty, do stania przed publicznością. Nie mogę powiedzieć, że nigdy nie mam już tremy, bo jeżeli mam jakąś premierową historię w teatrze, to ona się pojawia — boję się przede wszystkim tego, że zapomnę tekstu. Pierwszy dzień w filmie także zawsze jest stresujący, bo człowiek rzuca się na tę rolę i nie wie, czy dobrze, jak to dalej pójdzie. Przecież gra wtedy tylko wyrwaną cząstkę, niekoniecznie z początku, ale czasem ze środka lub końca filmu. Mówię o przyzwyczajeniu, ale granie potrafi sprawiać ogromną przyjemność. Bywa, że aktora boli ząb, a jak wchodzi na scenę, to przestaje, przynajmniej na czas, kiedy się na niej znajduje. Jak ma totalne zmartwienie, to na scenie przestaje o tym myśleć. Grając, uciekamy w rzeczywistość wirtualną, której przecież nie ma. Foto: Gutek Film / Materiały prasowe Andrzej Grabowski w filmie "Piosenki o miłości" Niedawno skończył pan 70 lat. Takie jubileusze robią na panu wrażenie? Niestety robią. I to nie jest miłe, bo człowiek sobie uświadamia, ilu rówieśników już odeszło. Dopiero co byłem na pogrzebie mojego przyjaciela Jacka Rzehaka, człowieka młodszego ode mnie, rocznik '56, producenta zresztą "Kleru" czy "Pod Mocnym Aniołem" [a w pierwszej połowie lat 80. menadżera TSA i autora większości tekstów piosenek zespołu — aut.]. To nie jest wiek na umieranie. Kolejna dekada za mną. Ten system dziesiętny, który przyjęliśmy, jest bezwzględny. Nie do końca wiadomo, kiedy się Chrystus urodził, więc pocieszam się, że gdybyśmy erę nowożytną zaczęli liczyć dwa lata później, miałbym dopiero lat 68 [śmiech]. Dużo pan gra, jeździ, spotyka się, udziela wywiadów. To jest życie w pędzie? Wydaje mi się, że tak. I czasami nie tyle, że nie mam siły, bo bez przesady, ale wydaje mi się, że zaczynam w tym pędzie zjadać własny ogon. Bo przecież nie będę wymyślał sobie historii swojej od początku innej niż ta, którą panu mówię. A pytania, nie oszukujmy się, czasem są podobne. Pół roku temu, roku, mówiąc o rządach Prawa i Sprawiedliwości, prorokował pan, że "wyjdziemy z tego nieszczęścia jak z każdego innego w przeszłości". Nikt wtedy nie sądził, że w Ukrainie dojdzie do tak wielkiej tragedii, jaką jest wojna, i nasze problemy zejdą na dalszy plan. W jakim świecie żyjemy? Kompletnie nieprzewidywalnym. Ale myślę sobie, że ten świat zawsze był nieprzewidywalny, bo nam się teraz wydaje, z perspektywy czasu i wiedzy historycznej, że to było jasne, iż wybuchnie II wojna światowa. Ale nie dla ludzi, którzy 31 sierpnia 1939 r. siedzieli sobie w kawiarni na plaży w Sopocie. Zdajemy jako Polacy egzamin z człowieczeństwa? Zdajemy, na ocenę celującą, ale obawiam się, że to zdawanie egzaminu się skończy. Bo prawie wszystko idzie oddolnie, a śmietankę próbują spijać rządowi politycy. Oczywiście nie chcę powiedzieć, że nic nie działają w tej sprawie, ale więcej robią samorządy niż oni. Obawiam się, czy ta euforia nie jest podobna do euforii po śmierci papieża, jak paliliśmy świeczki i przeżywaliśmy żałobę. Nagle cała Polska połączona, wszyscy się kochamy... Ile to trwało? Parę dni. Podobnie po Smoleńsku. Ja nawet doceniam wizytę salonką trzech premierów i jednego wicepremiera w Kijowie, ale jak można bez porozumienia proponować to, co proponował wicepremier do spraw bezpieczeństwa w kwestii samolotów i pomocy? Całe NATO powiedziało jego pomysłom "nie". Miał pan w przeszłości jakieś bliższe związki z Rosją? Życiowych żadnych. Nie byłem nawet w Rosji, nie byłem w Moskwie, nie byłem w Petersburgu, jedynie w Wilnie z "Weselem" Wajdy, jak grałem Jaśka, ale to już nie był Związek Radziecki, tylko niepodległa Litwa. Miało to miejsce we wczesnych latach 90., więc mentalnie dalej jednak to był Związek Radziecki. Byłem tam też kilka lat temu i wszystko się zmieniło. "Piosenki o miłości": jakie to ładne [RECENZJA] Co pan sądzi o pomysłach na bojkot rosyjskiej kultury? Bo niektórzy namawiają nawet do tego, by Dostojewskiego nie czytać. Ja rozumiem, że jakby Giergijew przyjechał i dyrygował Prokofiewem, to bym nie poszedł, ale nie na Prokofiewa, tylko na Giergijewa, który jest przyjacielem Putina i poparł agresję, wojnę. Ale że mam nie słuchać Prokofiewa, nie ubóstwiać Czechowa i przestać grać Jesienina? Kompletna bzdura. Wojna wybuchła, ale chociaż nasze polskie problemy ucichły, to nie zniknęły. Absolutnie nie zniknęły. Jak pan, od prawie 45 lat związany z Teatrem im. Słowackiego w Krakowie, skomentuje sprawę, która miesiąc temu, tuż przed wybuchem wojny wzbudzała mnóstwo emocji: Małopolski Urząd Marszałkowski planował odwołanie Krzysztofa Głuchowskiego z funkcji dyrektora tego teatru, pomimo że Głuchowski ma poparcie całego zespołu. Dyrektor uważał, że odwołanie ma mieć związek z wystawionym na deskach Słowackiego spektaklem "Dziady" w reżyserii Mai Kleczewskiej, który nie spodobał się małopolskiej kurator oświaty Barbarze Nowak oraz ministrowi edukacji Przemysławowi Czarnkowi. Jeśli chodzi o zarzuty w stosunku do dyrektora, pojawiły się już po premierze "Dziadów", a dotyczą niegospodarności związanej z brakiem przetargu na sprzątanie teatru, co miało rzekomo mieć miejsce jakiś czas temu. Teraz sytuacja zaczęła być trochę dziwna, Bo Kleczewska dodała do "Dziadów", jako dodatkowy prolog, wiersz Mickiewicza "Do przyjaciół Moskali", recytowany przez Ukrainkę — po polsku, ale z wyraźnym akcentem. I nagle te "Dziady", które dla notabli naszych, a szczególnie dla pani kurator i pana Terleckiego, były antypolskim manifestem, stały się manifestem antyrosyjskim. Im się wydawało, że to jest przeciwko Polsce, a przede wszystkim przeciwko ich rządom, a teraz wektor się przewartościował i skierował przeciwko Rosji. Brzmi to fenomenalnie, groźnie i wstrząsająco, szczególnie z ust Ukrainki. I w ogóle cały spektakl stał się bardzo antyrosyjski. Grabowski o sprawie Teatru Słowackiego: mam nadzieję, że naród się kiedyś opamięta Ciekawe, co z tym zrobią, teraz, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę i cały demokratyczny świat walczy z tym reżimem. Te "Dziady" też mogą się wpisywać w narrację tej walki. I co, ma za to zostać zdjęty dyrektor? Mam nadzieję, że tak się nie stanie. Z czego pan aktorsko jest najbardziej dumny? Bo mam wrażenie, że wspomniany przez pana spektakl "Spowiedź Chuligana", z wierszami Sergiusza Jesienina, jest w pańskiej hierarchii bardzo wysoko. Wolałbym odpowiedzieć na pytanie, z czego jestem najbardziej zadowolony. Ale tak, ma pan rację, "Spowiedź chuligana" zdecydowanie, podobnie zadowolony jestem, że od 20 lat już gram nieprzerwanie w Teatrze Słowackiego "Chorego z urojenia" Molière'a. Ale rzeczy, z których jestem zadowolony po prawie pięćdziesięciu latach pracy, można wymienić na palcach jednej ręki. Na pewno bardzo jestem zadowolony, że spotkałem na swojej drodze Bogusława Schaeffera, włącznie z moim bratem Mikołajem, który reżyserował te wszystkie jego sztuki ze mną w obsadzie. Bardzo jestem też zadowolony, mimo pierwszych lat niezadowolenia, że wziąłem udział w "Kiepskich". Bo 22 lata to nie może być przypadek. Mówimy o tym, z czego można być zadowolonym. I dobrze, nie ma się co skupiać na tym, z czego zadowolony nie jestem. Bo z większości. Andrzej Jaroszyński mówi w "Piosenkach o miłości" prawdę. Mówi, że wiele ról zagrał, z których jest zadowolony czy dumny, o wielu nie pamięta, a o wielu chciałby zapomnieć. Jestem przekonany, że nie ma aktora, który by nie chciał zapomnieć o swoich kilku czy kilkudziesięciu rolach, i nie ma aktora, który by zapomniał o tym, że grał jakąś rolę. Każdy z nas jest zadowolony czy może dumny z dwóch, trzech czy czterech ról. I to nie są role, których się spodziewał. Bo aktor zagrał bardzo dobrze i nie wie, dlaczego zagrał bardzo dobrze. Zwykle analizuje się rolę, która zagrał bardzo źle, to go więcej uczy. Jaki jest obecnie status "Świata według Kiepskich", po emisji 34. serii — nakręconej jeszcze przed śmiercią Dariusza Gnatowskiego i Ryszarda Kotysa? Nie wiem. Nie interesuje się tym nawet, bo przecież oprócz "Kiepskich" mam mnóstwo innych rzeczy. Ale oczywiście, jeśli pojawi się taki plan, to zagram, bo beze mnie już by kompletnie tego nie było. Nie ma już przecież nie tylko Darka i Ryśka, ale też Bohdana Smolenia, Zosi Czerwińskiej czy Jurka Cnoty. Czy więc jeszcze będzie ciąg dalszy, nie wiem. Ale ten serial będzie zawsze, bo on zawsze będzie wracał. Powtórki lecą przecież cały czas.
PLUS Andrzej Grabowski: Teraz, w tym wieku, w którym jestem, uważam, że byłbym dobrym księdzem, wcześniej nie sądzę Początkowo chciał być księdzem. Potem spodobały mu się dziewczyny, które studiowały na krakowskiej akademii teatralnej. Dzięki temu odkrył w sobie aktorski... 23 lipca 2022, 3:00 20 kultowych wokalistek z czasów PRL-u. Czy pamiętasz ich przeboje? Są nieśmiertelne! Posłuchaj najgorętszych hitów z PRL-u! W PRL-u królowała muzyka estradowa. Wschodzące gwiazdy i znani muzycy odnosili sukcesy na festiwalach muzycznych w Opolu i Sopocie czy podczas Przeglądu... 22 lipca 2022, 15:56 Słuchałeś audycji Tomka Beksińskiego? To dla ciebie zagra holenderska grupa Clan Of Xymox w klubie Molo Grupa Clan Of Xymox działa już prawie cztery dekady. Jej specjalnością jest sugestywne łączenie mrocznych melodii z elektronicznymi rytmami w stylu dark wave.... 22 lipca 2022, 14:41 Małgorzata Kożuchowska w popisowej roli w komediowym filmie "Zołza", opartym o autobiografię Ilony Łepkowskiej Wszyscy tęsknimy za Małgorzatą Kożuchowską w komediowej roli na miarę tej z "Kilerów". Być może będzie nią "Zołza". Satyra na polski show-biznes z popularną... 22 lipca 2022, 14:13 Krakowska piosenkarka Ania Sama wystąpi z Live Bandem w niedzielę 24 lipca na Letniej Scenie Radia Kraków Jest stypendystką Urzędu Miasta Krakowa. W minionym roku ukazała się jej debiutancka płyta "Śnienie". Znajdujących się na niej piosenek posłuchamy na żywo w... 22 lipca 2022, 11:34 PLUS Paweł Domagała: Szczęście jest skutkiem dobrego życia, a nie odwrotnie Od lat z powodzeniem grywa w komediach romantycznych, a jego płyty pokrywają się kilkoma warstwami platyny. Jest ulubieńcem kinowej i muzycznej widowni. Teraz... 22 lipca 2022, 2:00 Nowy singiel krakowskiego piosenkarza Igo. Przejmujący piosenka „I Need No Love” zapowiada debiutancką płytę wokalisty Igo prezentuje czwarty singiel z nadchodzącej solowej płyty. Po „Helenie”, „Brudasie” i „To też o tobie” nadszedł czas na pierwszy angielskojęzyczny utwór - „I... 21 lipca 2022, 13:46 Gwiazdy polskiego rapu i elektroniki zjadą na weekend do Krakowa. Czeluść SneakerStudio Festival w krakowskim Hype Parku Czeluść SneakerStudio Festival to okazja do posłuchania gwiazd polskiego rapu i elektronicznej muzyki klubowej - dubstepu czy drum and bassu. Piąta edycja... 21 lipca 2022, 13:26 Comic Con 2022 San Diego – gdzie obejrzeć online, kto wystąpi i o jakich produkcjach otrzymamy informacje? Sprawdźcie Comic Con to jedno z najważniejszych wydarzeń popkulturowych roku, które powróciło po dwóch latach przerwy do San Diego w formie fizycznej. O jakich produkcjach... 21 lipca 2022, 11:05 Plenerowe seanse w nowym miejscu. Letnie Tanie Kinobranie z Muzeum Manggha Kino Pod Baranami zaprasza na nowy cykl plenerowych pokazów w ramach Letniego Taniego Kinobrania. Projekcje odbywać się będą w ogrodzie przy Muzeum Sztuki i... 21 lipca 2022, 0:00 Kraków. Klub jazzowy Piec Art walczy z ZAIKS-em. Czy właściciel lokalu będzie musiał zapłacić 150 tys. zł? Krakowski klub Piec Art może przestać istnieć. Sąd nakazał jego właścicielowi zapłacić 150 tys. zł ZAIKS-owi za bezprawne odtwarzanie muzyki i jej koncertowe... 20 lipca 2022, 15:41 Wyrazista osobowość i oryginalne interpretacje . Ralph Kaminski zaśpiewa 28 lipca w krakowskich Fortach Kleparz Jego autorskie wersje piosenek Kory i Maanamu zachwyciły fanów i krytyków. Kilka utworów z tego programu usłyszymy na pewno podczas koncertu Ralpha Kaminskiego... 20 lipca 2022, 14:37 Angielska grupa Paradise Lost wystąpi w Krakowie. Mistrzowie mrocznego metalu zagrają na żywo płytę "Draconian Times" Brytyjscy metalowcy z grupy Paradise Lost wykonają 21 lipca w krakowskim Hype Parku swój kultowy album "Draconian Times" w całości na żywo, a program uzupełnią... 20 lipca 2022, 14:29 Kraków. Hanna Banaszak zaśpiewa w Muzeum Manggha. "Poszukiwania są dla mnie jednym z sensów istnienia" Mimo zmieniających się mód na polskiej estradzie, jest jedną z tych piosenkarek, które nie muszą się nimi przejmować. Od prawie pół wieku ma wierne grono... 20 lipca 2022, 14:20 Muzyka wśród drzew - startują kameralne koncerty w plenerach Nowej Huty W wybrane soboty lipca, sierpnia i września odbędą się w nowohuckich plenerach koncerty - Muzyka wśród drzew. Wstęp wolny. 20 lipca 2022, 13:48 Eksperymentują z własną cielesnością. "Zbrodnie przyszłości" w kinach od 22 lipca Z dzisiejszej perspektywy David Cronenberg wydaje się być jednym z największych wizjonerów współczesnego kina. Potwierdza to jego nowe dzieło. „Zbrodnie... 19 lipca 2022, 14:54 Poznaj kanadyjski post-rock w nowoczesnym wydaniu. Alex Henry Foster and The Long Shadows zagra 21 lipca w klubie Zaścianek Alex Henry Foster był do niedawna frontmanem kanadyjskiego zespołu Your Favorite Enemies. Niedawno powołał jednak do życia nowy projekt. Alex Henry Foster and... 19 lipca 2022, 13:51 Piotr Adamczyk na tropie tajemnicy skrywanej przez wieki. Polsko-włoski thriller "Wrobiony" w kinach już 19 sierpnia Już niebawem zobaczymy Piotra Adamczyka w pełnej akcji i tajemnic historii poszukiwania zaginionego dzieła „Maria Magdalena w ekstazie” Caravaggia.... 19 lipca 2022, 13:17 Kraków. Harry Styles w Tauron Arenie. Szaleństwo pod Wawelem. Tak fanki szykowały się na koncert swojego idola. Zobaczcie zdjęcia! Harry Styles w końcu dotarł do Krakowa. Młody piosenkarz, który od kilku lat jest jedną z największych gwiazd światowego popu i jednym z najgorętszych nazwisk w... 19 lipca 2022, 7:08 Zofia Kucówna uważa, że praca jest dobra na wszystko Przez prawie 30 lat była związana ze słynnym reżyserem. Tworzyli parę w pracy i w życiu. Niestety: kiedy toczyła walkę z rakiem, została porzucona. Odnalazła... 18 lipca 2022, 15:33 Amerykańska grupa folk-punkowa Flogging Molly zagra we wtorek 19 lipca w krakowskim klubie Kwadrat Flogging Molly to jeden z najpopularniejszych na świecie zespołów łączących punkową energię z celtyckimi melodiami. We wtorek 19 lipca o godz. 20 amerykańscy... 18 lipca 2022, 14:55 W krakowskim Kinie Pod Baranami rusza cykl pokazów "Filmy wszechczasów". Na początek "Casablanca" z Humphreyem Bogartem W Kinie Pod Baranami rusza nowy cykl pokazów pod hasłem "Filmy wszechczasów". 23 i 27 lipca krakowskie kino zaprasza widzów na pokaz ponadczasowego melodramatu... 18 lipca 2022, 14:28
andrzej grabowski jest dobrze tekst